Noktowizja
Ile kosztuje noktowizor? Ceny według technologii
Noktowizor kosztuje od około 200 zł za cyfrowy monokular do ponad 20 000 zł za model z europejską lampą Gen 2+. Cenę wyznacza lampa — oto co kupujesz w każdym przedziale.
Aktualizacja
Noktowizor kosztuje od około 200 zł do ponad 20 000 zł, a prawie cała ta rozpiętość bierze się z jednej części: lampy wzmacniacza obrazu. Na dole jest cyfrowy monokular z matrycą aparatu i lampką podczerwieni. Na górze — monokular albo gogle z lampą europejskiej lub amerykańskiej produkcji. Wszystko pomiędzy to w dużej mierze po prostu lepsza lampa.
Kwoty poniżej to orientacyjne przedziały dla nowych urządzeń z polskich sklepów i serwisów aukcyjnych, chyba że zaznaczono inaczej. Ceny ruchome, więc traktuj je jako widełki, a nie wycenę.
Cyfrowy noktowizor: od około 200 do 2 000 zł
To w ogóle nie jest lampa. W środku siedzi czuła matryca CMOS — ta sama rodzina układów co w telefonie — bez filtra podczerwieni, a do tego oświetlacz IR, zwykle 850 nm, który doświetla ciemność. Obraz trafia na mały ekran za okularem.
Najtańsze lornetki i monokulary cyfrowe kosztują około 200–300 zł; modele markowe z lepszą matrycą i mocniejszym oświetlaczem, np. Pard, to okolice 2 000 zł. Łatwo nagrywają wideo i nie boją się światła dziennego. Ograniczeniem jest oświetlacz: poza jego zasięgiem widać bardzo mało, a każdy inny z noktowizorem zobaczy twoją lampkę.
Gen 1: kilkaset złotych
Pierwsze prawdziwe lampy wzmacniające — technologia z lat 60., wciąż produkowana tanio. Gogle i lornetki Gen 1 to zwykle kilkaset złotych, w okolicach 500–1 500 zł. Obraz jest miękki na brzegach, zaszumiony i ciemny przy samym świetle gwiazd, dlatego większość urządzeń Gen 1 ma własny oświetlacz IR. Wystarczy na ogród czy biwak, ale to nie jest to, co ludzie mają na myśli, mówiąc „wojskowy noktowizor”.
Gen 2 i Gen 2+: od kilku do ponad 20 000 zł
Gen 2 dodaje płytkę mikrokanalikową: szklany krążek pełen mikroskopijnych kanałów, z których każdy mnoży elektron tysiące razy. To skok od „ciemno” do „da się pracować przy świetle gwiazd”.
Nowoczesne lampy Gen 2+ robi głównie Europa — przede wszystkim francuski Photonis, dziś działający pod marką Exosens. Zbliżają się do osiągów Gen 3, a sprzedaje się je bez amerykańskich ograniczeń eksportowych, dlatego to one dominują na polskim rynku. Nowy monokular typu PVS-14 z lampą Photonis Echo kosztuje w polskich sklepach mniej więcej 15 000–25 000 zł, zależnie od klasy lampy (mierzonej współczynnikiem FOM). Starsze konstrukcje Gen 2+ i egzemplarze używane pojawiają się od około 4 000–5 000 zł.
Gen 3: w Polsce praktycznie niedostępny
Lampy Gen 3 mają fotokatodę z arsenku galu, która zamienia więcej słabego światła na elektrony, i wytrzymują tysiące godzin. Produkuje się je w USA i obejmują je przepisy ITAR, czyli amerykańska kontrola eksportu uzbrojenia, więc dealerzy zwykle mogą je wysyłać tylko na terenie Stanów. Dla orientacji: monokular Gen 3 w stylu PVS-14 kosztuje tam mniej więcej 3 000–4 500 USD. Dla kupującego w Polsce realną górną półką jest Gen 2+ z Europy.
Biały czy zielony luminofor
Ekran lampy może świecić na zielono albo biało-szaro. Biały luminofor, popularny w nowszych lampach wysokiej klasy, daje czarno-biały obraz, który wielu użytkownikom mniej męczy oczy przez długą noc. Zwykle kosztuje więcej niż ta sama lampa w wersji zielonej. Zielony został klasykiem, bo oko najlepiej rozróżnia odcienie właśnie w tym kolorze.
Monokular czy gogle z dwiema lampami
Monokular ma jedną lampę; prawdziwe gogle albo lornetka dwutubowa — po jednej na każde oko. Dwie lampy dają widzenie przestrzenne, a ponieważ lampa jest najdroższą częścią, cena mniej więcej się podwaja. W USA gogle Gen 3 z dwiema lampami zaczynają się zwykle od około 8 000 USD. Tanie „lornetki noktowizyjne” w cenie monokularu to prawie zawsze jedna lampa albo jedna matryca rozdzielona na oba okulary.
Dlaczego to tyle kosztuje
Lampa to mała próżniowa część, montowana ręcznie w kilku fabrykach na świecie. Fotokatodę trzeba nanieść na szkło w ultraczystej próżni, płytka mikrokanalikowa ma miliony kanałów o średnicy kilku mikronów, a ekran musi być bez skazy. Wiele lamp nie przechodzi klasyfikacji i trafia do tańszej sprzedaży albo na złom. Serie są maleńkie w porównaniu z matrycami aparatów, głównym klientem jest wojsko, a przepisy eksportowe dodatkowo zawężają rynek cywilny.
Taniej: wypożyczyć albo pożyczyć
Jeśli noktowizor jest ci potrzebny na jeden wyjazd, jedną noc obserwacji zwierząt czy jedną imprezę, wypożyczenie jest uczciwą opcją. Część sklepów z optyką i firm szkoleniowych wynajmuje urządzenia z lampą, a na jedno wyjście kosztuje to ułamek zakupu. Cyfrowy monokular to rozsądny zakup, jeśli będziesz go używać często i tylko na krótkim dystansie.
Myśliwych dotyczy jeszcze przepis. W 2017 roku rozporządzenie o warunkach wykonywania polowania dopuściło noktowizję i termowizję przy polowaniu na dziki na terenach objętych ASF, a po zmianie z 2022 roku noktowizyjne i termowizyjne urządzenia celownicze można stosować nocą przy polowaniu na dziki, lisy, borsuki, kuny domowe, norki amerykańskie i inwazyjne gatunki obce. Przed zakupem sprawdź aktualny tekst rozporządzenia.
A opcja za darmo?
Aplikacja nie mieści się w żadnym z tych przedziałów. Aparat w telefonie nie ma wzmacniacza obrazu, więc w prawdziwej ciemności widzi niewiele albo nic, i żadna aplikacja tego nie zmieni. Może za to nadać zwykłemu obrazowi zielony, ziarnisty wygląd lampy.
Thermal Camera robi właśnie to, obok innych efektów, i mówi o tym wprost: to efekt do zdjęć i wideo, który niczego nie wzmacnia i niczego nie mierzy. Jeśli naprawdę musisz widzieć w ciemności, wybierz któryś z przedziałów powyżej. A jeśli chcesz widzieć ciepło, a nie światło, to inne urządzenie — różnicę wyjaśniamy w jak działa termowizja, a o tym, czy da się to zrobić telefonem, piszemy w termowizja w telefonie.
Czytaj dalej
- Jak działa termowizja i czym różni się od noktowizji
- Termowizja w telefonie — co naprawdę jest możliwe
Najczęstsze pytania
Ile kosztuje noktowizor?
Zależy, co jest w środku. Cyfrowe noktowizory z matrycą CMOS i oświetlaczem IR kosztują od około 200 zł do około 2 000 zł. Urządzenia z lampą Gen 1 to kilkaset złotych. Używany sprzęt Gen 2 i Gen 2+ zaczyna się od około 4 000–5 000 zł, a nowy monokular typu PVS-14 z europejską lampą Photonis kosztuje w polskich sklepach mniej więcej 15 000–25 000 zł. Ceny często się zmieniają, więc sprawdzaj aktualne oferty.
Dlaczego noktowizory są takie drogie?
Bo trudno zrobić lampę wzmacniacza obrazu. Fotokatodę, płytkę mikrokanalikową i ekran luminoforowy wytwarza się w próżni w kilku fabrykach na świecie, wiele lamp odpada na kontroli jakości, a serie są małe. Lampy Gen 3 z USA podlegają do tego kontroli eksportu, więc w Polsce praktycznie nie są dostępne. Gogle z dwiema lampami kosztują mniej więcej dwa razy tyle co monokular.
Czy telefon może działać jak noktowizor?
Nie. Aparat w telefonie nie ma wzmacniacza obrazu, więc nie wzmocni światła gwiazd tak jak lampa noktowizyjna — w prawdziwej ciemności widzi niewiele albo nic. Aplikacja może nadać obrazowi zielony wygląd noktowizji, co sprawdza się na zdjęciach i filmach, ale nie sprawi, że aparat będzie lepiej widział w ciemności.